Skocz do treści

info.e-dziecko.eu

Wąski ekran Szeroki ekran Zwiększ rozmiar tekstu Zmniejsz rozmiar tekstu Domy¶lny rozmiar tekstu   
MAX Deweloper, Domy i Mieszkania w Rzeszowie - Rzeszów woj. podkarpackie
 Strona główna
Skocz do treści

Ulubione strony

 
 

Logowanie






Nie pamiętasz hasła?
Konto? Zarejestruj się!

Nowe pliki

 Ćwiczenie dla Dzieci - Znajdź 3 różnice (Św. Mikołaj)
 Krzyżówka dla Dzieci - Pory roku? (zima)
 Krzyżówka dla Dzieci - Pory roku? (lato)
 Ćwiczenia dla Dzieci - Znajdź słowa (Największe rzeki w Polsce)
 Ćwiczenia dla Dzieci - Znajdź wyrazy (Największe miasta w Polsce)

Top pliki

 Testy dla dzieci - cyferki od 1 do 10
 Ćwiczenia dla Dzieci - Odgadnij hasło (kurczątka)
 Uzupełnianki dla Dzieci - Kubuś Puchatek i Przyjaciele
 Labirynty dla Dzieci
 Memo - układanki dla Dzieci

Nowe strony

1. Wiersze Dla Dzieci
    Kategoria:Programy, gry i zabawy dla dzieci
2. Kolorowanki , Puzle, Połącz kropki
    Kategoria:kolorowanki
3. Rudawcowa dzieciom
    Kategoria:bajki i wiersze dla dzieci
4. Park Rozrywki Dinolandia w Inwałdzie
    Kategoria:Atrakcje turystyczne dla dzieci
5. Plac Zabaw dla Dzieci
    Kategoria:Atrakcje turystyczne dla dzieci
Rosyjska bajka ludowa - Każdy robił swoje Drukuj Email
Oceny: / 36
KiepskiŚwietny 

Rosyjska bajka ludowa -  Każdy robił swojePrzyszła lisica do chłopskiej zagrody, jeszcze chwilka, a już by się zakradła do kurnika, ale rzuciły się na nią dwa psy. Jeden większy od drugiego. Oczy im płoną, sterczą uszy, jęzory wysunięte!..

Lisica w nogi i takimi sadzi susami, że już ma pole za sobą, już mokradło minęła i widać las.

Ale psy po piętach jej depczą, o mały włos za ogon chwycą.

Jakoś dobiegła lisica do lasu, dała nurka do nory pod drzewem, schowała się.

Psy biegają dokoła drzewa, ujadają, ale dostać się do lisicy nie mogą.

Odetchnęła lisica i zaczyna sama ze sobą rozmawiać:

- Uszka moje, uszka! Kiedy biegłam, coście, uszka, robiły?

- Słuchałyśmy, wciąż słuchałyśmy, gdzie są psy!

- A wy, moje nóżki, a wy, nóżki, coście robiły?

- Biegłyśmy, wciąż biegłyśmy, żeby cię psy nie dopędziły.

- A wy, oczka, wy, oczka moje, oczęta, coście robiły?

- Patrzyłyśmy wciąż, patrzyłyśmy, żebyś się, liszko, nie potknęła.

- A ty, ogonie, coś ty robił, ogonie?

- Co robiłem, co robiłem? Z tyłu się pętałem, na wietrze powiewałem!..

- Ach, więc to tak! - rozgniewała się lisica.- Poczekaj, poczekaj! Dam ci zaraz nauczkę!

I wysunęła ogon z nory, wołając do psów:

- Nuże, potarmoście go, niech ma za swoje!

Chwyciły psy za ogon i... wyciągnęły lisicę z nory.

Biada lisicy, biada! Jeszcze chwila, jeszcze sekunda i przyjdzie jej koniec. Na szczęście wyrwała się lisica psom i uciekła.

Widzisz, lisico: niby ogon nic nie znaczy, a sprawić może, że głową przypłacisz.

{sidebar id=1}
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »